Czego nie powinien jeść pies? 

2017-06-10

Czego nie powinien jeść mój pies?

Co najbardziej szkodzi mojemu psu?

Czy oby na pewno mój pies dostaje wszystko, czego potrzebuje?

Dlaczego mój pies pierdzi ja oszalały?

Takie pytania zadają sobie właściciele psów, którym zależy na tym, aby ich pupil był zdrowy i przede wszystkim szczęśliwy. Na dobry początek, każdy, kto posiada psiaka powinien zrozumieć, że pies, w przeciwieństwie do człowieka nie jest wszystkożerny! Pies to potomek wilka szarego, a wilki jedzą mięso! Wcinają inne zwierzaki, także padlinę i jest im z tym świetnie. Są silne, zdrowe, zwinne i bardzo inteligentne. Nie żywią się resztkami ze świątecznego stołu i nie podkradają dzieciom słodyczy. Oczywiście nasze psy są udomowione, nie polują, żeby przeżyć – nie muszą, ale nie zmienia to faktu, iż „ludzkie” jedzenie często mocno przyprawione, może im zwyczajnie zaszkodzić. Kochasz swojego zwierzaka, nie dawaj mu jedzenie ze stołu, bo robisz mu krzywdę.

Czego nie powinien jeść pies?

1. WINOGRONA i RODZYNKI: spożycie przez psa większej ilości winogron czy rodzynek może prowadzić do ostrej niewydolności nerek włącznie z bezmoczem;

2. CEBULA i CZOSNEK: zawierają toksyczną substancję tiosiarczan sodu, który powoduje rozpad czerwonych krwinek, a tym samym może doprowadzić do anemii. Zjedzenie dużej ilości cebuli może nawet doprowadzić do śmierci psa;

3. CYTRUSY: duża ilość cytrusów może powodować u psiaka wymioty, bóle brzucha i biegunkę;

4. WARZYWA STRĄCZKOWEmogą powodować u psa wzdęcia, dyskomfort trawienny, biegunkę, wymioty, a nawet skręt jelit, a co za tym idzie konieczna jest często interwencja chirurgiczna;

5. AWOKADO: jest trujące dla naszego pupila;

6. CZEKOLADA: główny składnik czekolady, powstaje z ziaren kakaowca, które zawierają 2 substancje toksyczne dla naszego psa: teobrominę oraz kofeinę, które mogą bardzo negatywnie wpływać na psie serce i układ oddechowy;

7. ZIEMNIAKI: szkodliwa jest zielona skórka, oczka i pędy ziemniaków, gdyż zawierają dużą ilość toksycznej substancji solaniny, która jest dla psa trucizną. UWAGA: psu nie szkodzą ugotowane ziemniaki;

8. KAWA i HERBATA: wszystkiemu winna teobromina zawarta w kofeinie, która może być dla psa bardzo niebezpieczna, gdyż powoduje zaburzenia ciśnienia krwi;

9. SUROWE JAJKA: podając psu surowe jajka narażasz go na zakażenie salmonellą. Dodatkowo surowe jajka zawierają awidynę, która niszczy z kolei biotynę odpowiedzialną u psa za piękną sierść. Jeśli mocno upierasz się, aby Twój pies jadł jajka podawaj je ugotowane na miękko;

10. PLEŚŃ: może być bardzo niebezpieczna zarówno dla człowieka jak i dla psa. To nie prawda, że pies ma tak silne soki trawienne, że przetrawi wszystko;

11. MLEKO i PRODUKTY MLECZNE: mleko jest ciężkostrawne, zwłaszcza dla dorosłych psów, ponieważ większość z nich nie posiada enzymu zwanego laktamazą, który rozkłada zawartą w mleko laktozę. Mleko przez to jest ciężkostrawne, a pies może dostać biegunki. Produkty mleczne z kolei są tłuste i mogą powodować nadwagę u psiaka;

12. GRZYBY: są dla psa ciężkostrawne, przez co mogą powodować bóle żołądka, nieprzyjemne dolegliwości trawienne. Grzyby zakłócają prace serca, nerek i układu nerwowego;

13. ALKOHOL; zawiera etanol, który jest toksyczny dla psa i może powodować zaburzenia w funkcjonowaniu układu nerwowego. Duża ilość alkoholu może nawet doprowadzić do śmierci zwierzęcia;

14. KRUCHE KOŚCI (kurczak, wieprzowina, królik): kawałki kości mogą doprowadzić do zaparć, zadławienia się psa, a w najgorszym przypadku ostre kawałki kości mogą przebić ściany jelit czy żołądka;

15. SŁODYCZE: zawierają dużo cukru, który jest wrogiem zdrowych zębów. W sklepach dla zwierząt dostępne są „psie słodycze”, które są całkowicie bezpieczne dla naszego pupila;

16. LEKI: nieodpowiednia dawka podana psu może być dla zwierzaka bardzo niebezpieczna. Lepiej udać się do weterynarza po właściwy lek dla psa;

17. SMAŻONE i TŁUSTE POTRAWY: powodują niestrawność, wzdęcia, problemy gastryczne i biegunkę;

18. PIECZYWO: jest dla psa ciężkostrawne, zalega w żołądku, przez co powoduje gromadzenie dużej ilości gazów, niestrawności, dolegliwości gastrycznych. 

Lista niebezpiecznych dla zdrowia psów produktów jest długa. Psy są bardzo ciekawskie i strasznie łakome. Dla nich jedzenie ze stołu jest zdecydowanie ciekawsze, niż miska nudnych chrupek. Często dajemy się nabrać na piękne, smutne, błagające oczęta i kawałek chrupiącej kaszanki czy kiełbasy ląduje w pysku naszego zwierzaka. Ileż razy zdarza się też tak, że zwierzak sam się częstuje, a my nawet nie wiemy, kiedy jedzenie zniknęło z talerza. Znam to z autopsji. Nasza Luna to mistrzyni kamuflażu. Czeka na odpowiedni moment, chwilę naszej nieuwagi i w 10 sekund potrafi zjeść rolkę sushi czy sprzątnąć z talerza placek ziemniaczany. Wie, że nie może, bo od małego była ganiona za takie uczynki, ale, co z tego, jak Jej psia natura jest silniejsza. Później jedyne, co możemy zrobić, to otworzyć  szeroko okna, bo co 5 minut mamy serwowane, wyciskające łzy, soczyste bąki. Dodatkowo psina się zwyczajnie męczy. Dla chwili przyjemności nie warto narażać zdrowia psa.
Bardzo ważne, jest, aby od samego początku uczyć psa, że stół, to nie jest wielka miska, z której może jeść do woli. Warto również popracować nad własną konsekwencją, bo tak naprawdę, to my (przynajmniej w większości przypadków) decydujemy, co je nasz psiak. Dobierzmy odpowiednią karmę, która dostarczy mu wszystkiego, co potrzebne dla prawidłowego funkcjonowania i bądźmy konsekwentni w żywieniu naszego pupila. Poproście także o pomoc rodzinę i znajomych. Ja zawsze, kiedy jadę z Luną na rodzinne spotkania, proszę wszystkich, aby nie karmili psa jedzenie ze stołu. Zapewniam wszystkich, że pies nie jest głodzony, a to, że prosi o jedzeniem, to zwykłe łakomstwo i psia natura. Jeśli widzicie, że ktoś robi Wam „przysługę” i dokarmia Wam psa, reagujcie! Po pierwsze szkodzi psu, a po drugie Wam, bo dla psa przestajecie być „atrakcyjni”. Pies przestaje Was słuchać, bo ma „nową ciocię” która daje mu szyneczkę. Powtórzę jeszcze raz, REAGUJCIE!
Uzupełnieniem karmy mogą być różnego rodzaju naturalne, psie przekąski, wybór jest ogromny. Luna bardzo lubi tchawice, żwacze wołowe (UWAGA: zapach może powalać), ścięgna, uszy wieprzowe i wołowe, kurze łapki, penisy wołowe czy kości od szynki parmeńskiej. Uwielbia również paski z piersi kurczaka czy kaczki. Czasami dostaje również psie ciasteczka i kości typu DENTAL. Z „ludzkich” przekąsek dostaje od czasu do czasu surową marchewkę, jabłko i wędzone szprotki. Z tymi ostatnimi nie można przesadzać, bo mogą powodować biegunkę. Nie ma reguły. Umiar we wszystkim jest najważniejszy. Obserwujmy naszego psa. Uczmy się naszego psa.
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel